Kiripia


Kiripia to nazwa małej wioski i zarazem nazwa naszej katolickiej stacji misyjnej. Miejscowość leży u podnóża Mt Giluwe, drugiej co do wysokości góry w PNG (4368 n.p.m.). Jest to najwyżej położona stacja misyjna w Archidiecezji Mt Hagen. Parafia jest obsługiwana przez werbistę o. Joe Bissona. Sam jeden obsługuje 12 stacji bocznych, należących do parafii, a posługą duszpasterską obejmuje ok. 8 tysięcy katolików. Już od dłuższego czasu o. Joe narzekał na problemy z komputerem i niemożliwość połączenia się do Internetu przez telefon radiowy. Chciałbym tutaj wspomnieć, że w latach 70-tych, Telikom PNG był w posiadaniu najnowszego sprzętu telekomunikacyjnego, jaki istniał w tamtym czasie. To był prezent od Australii z okazji uzyskania niepodległości. Minęło ćwierć wieku, a telefony pozostały wciąż te same. Dlatego pracy mi tu nie brakuje. Moim zadaniem jest dopilnowanie, aby działała komunikacja ze stacjami misyjnymi. Taki też był cel mojej wyprawy do Kiripia.

Ochrona przed deszczem.

Po 40 minutach jazdy asfaltową drogą zjeżdża się w boczną, wąską drogę, która wije się pomiędzy pagórkami, aż do małego miasteczka Tambul. Większość dróg w prowincji (odpowiednik województwa) Mt Hagen to drogi polne, które zmieniają się w zależności od sezonu. W porze suchej jedzie się w tumanach kurzu, a w porze deszczowej przez rozlewiska i rowy wydrążone przez wodę. Droga nigdy nie jest taka sama i potrafi zgotować niemiłe niespodzianki.

“WELCOME TO TAMBUL DISTRICT”

Mile widziany napis, ale nie z powodu powitania w dystrykcie Tambul,
lecz  bliskiej odległości jaka pozostała, aby dotrzeć do Kiripia.

W oddali jest widoczna Góra Mt. Hagen

Już na przedmieściach Tambul. Przedmieścia to tak naprawdę za duże
słowo na to miejsce. Ciekawszy wydawał się widok w kierunku z którego
przyjechałem, aniżeli jedna wieża telekomunikacyjna, budynek kościoła
lokalnej sekty (PNG Bible Church) i tabliczki z ogłoszeniem “kakaruk 4
sale” (kurczaki na sprzedaż).

Dziewczynka z bilumem

Typowy widok w górach Nowej Gwinei. Kobieta od najmłodszych lat wykonuje większość prac związanych z utrzymaniem domu. Mężczyzna powinien wybudować dom i bronić rodziny.

A co tutaj ten “masta” robi?

Biały człowiek to nadal swoista atrakcja, zwłaszcza w miejscach bardziej odludnych. Tych dwóch gentelmanów z zaciekawieniem przyglądało się jak robię zdjęcia. Jak widać nie mieli nic przeciwko temu, aby jedno zrobić również im.

Przy wjeździe do Tambul zatrzymałem się na chwilę. O. Joe wyjechał z Hagen parę minut po mnie i musiałem na niego nieco poczekać. W tym czasie wzbudziłem zainteresowanie przechodniów, którzy chcąc zaspokoić ciekawość, zatrzymywali się i pytali czy czegoś potrzebuję. Po kilku minutach postoju miałem już wokół siebie sporą grupkę przechodniów.

Kawałek drewna z kółkami na końcu długiego kija – tak jest wyrażane marzenie o samochodzie. Sądzę, że jest to najpopularniejsza zabawka wśród chłopców w PNG. Czasami można nawet spotkać kawalerów, z wąsem pod nosem, uparcie ćwiczących manewry ‘samochodem’.

To są moi wybawcy.  Raz dwa wypchnęli mój samochód z błota.

Nie bez powodu czekałem na o. Joe Bisona. Ostatnie 15 km to prawdziwa droga przez mękę! On jako tubylec, zna każdą dziurę w drodze, co ułatwia mu podróż. A najważniejsze ze każdy go zna i w razie potrzeby przyjdzie z pomocą. 15 km nie wydaje się imponującą odległością, ale przejeżdżając co i raz z bajora w bajoro, przeprawa zajęła nam ponad godzinę.

O. Joe przedstawił mnie bardzo dokładnie. Już po krótkiej chwili wszyscy wiedzieli kim jestem, czym się zajmuję i po co jadę do Kiripia.

Jedna odpowiedź to “Kiripia”

  1. Lidia Glaza Powiedział/a:

    Znajomości masz co i raz to szersze. Imponujące.
    Komentarze sporo wyjaśniają

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.